Wasze recenzje
Chcieliśmy dowiedzieć się, co spodobało Wam się w filmie, jakie elementy Waszym zdaniem były zbędne, i co najważniejsze – co chcielibyście, Drodzy Widzowie, zobaczyć w kolejnych obrazach poświęconych łowieniu karpi, które zamierzamy zrealizować.
![]() |
![]() |
![]() |
Na karpie z Przemkiem Mroczkiem to z całą pewnością jedna z najlepszych pozycji filmowych o tematyce karpiowej, z jaką miałem okazję się zetknąć. Film ogląda się jednym tchem i ilekroć sięga się po niego – pochłania całkowicie, jakby oglądało się go po raz pierwszy.
Miejsce, w którym powstał film jest bardzo urocze. Oglądający ma wrażenie jakby sam znajdował się na planie. Tu należą się duże brawa dla ekipy pracującej nad tym filmem. Przyroda na planie jest tak wyrazista, że aż czuć ją przez ekran telewizora. Całości dopełnia wspaniale wkomponowana w tło muzyka.
Bardzo dużym atutem tego filmu są komentarze prowadzących tj. Przemysława Mroczka i Ryszarda Jarmułowicza. Są one, co ważne, proste i zrozumiałe nawet dla początkującego karpiarza. Prowadzący zachowują się bardzo swobodnie. Szczególnie jest to widoczne podczas robienia kulek przez Ryśka.
Bardzo ważne jest to, że wszystkie czynności odbywały się bezpośrednio nad wodą. Mam tu na myśli np. wiązanie przyponów czy przygotowanie kulek proteinowych. W filmie spotykamy się również z prezentacją nowinek karpiowych. Praktycznie każdy element sprzętu, na który łowią prowadzący jest dokładnie i szczegółowo omówiony. Szkoda tylko, że nie są podawane choćby w przybliżeniu ceny prezentowanych akcesoriów.
Dwa rodzaje wiązania przyponów to trochę za mało, dlatego uważam, że powinno się ich znaleźć trochę więcej w następnych wydaniach. Niewątpliwym urozmaiceniem są za to zawody karpiowe, odbywające się na wygonińskim akwenie – zaprezentowane krótko, ale za to bardzo przejrzyście.
Film z całą pewnością kształci. Dzięki niemu wędkarze mogą zobaczyć jak należy traktować i obchodzić się ze złowionym karpiem.
To tyle na temat filmu. Z niecierpliwością czekam na kolejne wydania.
Ps. Film spodobał się również mojej żonie. To zaskakujące, ale gdy włączam DVD Na karpie z Przemkiem Mroczkiem ona zawsze pojawia się obok mnie przed telewizorem.
Filip Staszek
Postanowiliśmy wyróżnić także trzy, inne prace. Oto one.
Chciałbym podziękować za film, który otrzymałem od Państwa. Z powodu braku czasu jestem może niedoświadczonym wędkarzem, ale postanowiłem zakupić film Na karpie z Przemkiem Mroczkiem, chcąc sprawdzić, co dzieje się obecnie na rynku karpiowym.
Bardzo lubię łowić ryby, ale wiem, że techniki łowienia i rodzaje sprzętu idą tak błyskawicznie do przodu, że tylko taki film może pokazać, co dzieje się w ostatnim czasie na tym rynku. Obejrzałem film w jeden wieczór, co potwierdza, że jest zrobiony perfekcyjnie i z przyjemnością się ogląda.
Podstawową rzeczą, na którą zwróciłem uwagę jest bardzo łatwe i obrazowe pokazanie sprzętu i metod, na jakie w tej chwili się łowi rekordowe karpie. Muszę przyznać, że byłem zaskoczony akcesoriami, począwszy od haczyka, a kończąc na echosondach i powiadomieniu radiowym. Pan Przemek w bardzo łatwy sposób pokazał mi rzeczy, o których tak naprawdę nie słyszałem, a z pewnością będą mi przydatne nad wodą. Przykładem mogą być chociażby siatki, worki, czy nici PVA. Ciężarki samozacinające są dla mnie zupełną nowością, ale po obejrzeniu filmu będą podstawowymi w moim wędkarstwie.
Nie będę wymieniał wszystkich rzeczy, którymi byłem zaskoczony oglądając materiał, bo nie o to chodzi. Muszę przyznać, że film obejrzałem z wielkim zadowoleniem, był bardzo wciągający, a ryby holowane przez Pana Przemka dostarczyły bardzo wiele emocji. Po prostu można się bardzo dużo nauczyć podczas projekcji.
Uważam, że najciekawszą rzeczą w takich filmach jest pokazanie nie tylko, jak holuje się ryby, ale w jaki sposób np. zakłada się przynętę, w jaki montuje zestaw, w jaki sposób przygotowuje się stanowisko i przede wszystkim – w jaki sposób obchodzimy się ze złowionymi rybami.
Jestem pod wrażeniem filmu i myślę, że już niedługo będę powtarzał projekcje, ponieważ sezon tuż tuż, a przy takim specjaliście, jakim jest Pan Przemek moje wędkarstwo na pewno się zmieni. Już nawet kupiłem sobie stanowisko karpiowe na trzy wędki i będę kompletował sprzęt. Nie mogę się doczekać pierwszej wyprawy nad wodę, właśnie taki efekt przynosi tak doskonały film. Chciałbym pozdrowić ekipę, dzięki której zrealizowano film i do dzieła, czekam na następne.
Arek
Wspaniale zrobiony film, często do niego powracam. Doskonale został przedstawiony sposób wiązania przyponów. Film, a rysunek w gazecie to dwie różne rzeczy. Do tego ujęcia emocjonujących holi karpi.
Jedyny mankament to brak omówionego sposobu nęcenia. Wystarczyło podać na koniec informacje typu: na potrzeby zasiadki karpiowej zużyliśmy tyle i tyle kulek, pelletu, kukurydzy … Wiem, że było to łowisko specjalne i, jak na początku było podane, zostały wyholowane trzy karpie bez nęcenia, ale nie każdy ma możliwość karpiowania w takich łowiskach i jednak trzeba coś do wody wrzucić. Stąd moja propozycja nakręcenia filmu nad zwykłym zbiornikiem wodnym, może to być jezioro bądź żwirownia, z podaniem tych informacji.
Chętnie obejrzałbym też film o karpiowych łowach w rzece, najlepiej Odrze. Pojawia się coraz więcej artykułów w prasie na ten temat, ponoć są to dobre łowiska, ale brak jakiegokolwiek materiału filmowego. Sam swoją pierwszą zasiadkę planuję na Odrze, i chętnie skorzystałbym z takiego filmu.
Waldemar Stachurski
Mam na imię Łukasz, mam 19 lat. Niedawno zacząłem interesować się wędkarstwem karpiowym, łowię dopiero 3 lata. Z sukcesem kompletuję sprzęt.
Nie dawno przeglądając Karp Maxa rzuciła mi się w oczy jedna strona, poświecona właśnie filmowi Na karpie z Przemkiem Mroczkiem. Postanowiłem go więc obejrzeć z kolega, który miał oryginalna kopie tej bardzo ciekawej lektury na zimowo – wiosenne wieczory.
Po obejrzeniu DVD byliśmy bardzo zadowoleni, że powstał pierwszy taki film w Polsce, bardzo ciekawy, a zarazem pouczający dla mnie, jako młodego karpiarza.
Moim zdaniem zabrakło tylko całych zestawów z obciążeniem, bo niektórzy nie wiedzą, jak powinno się je montować. Do niczego więcej nie mam zastrzeżeń i mam nadzieję, że powstaną kolejne części tego filmu, które jeszcze więcej mnie nauczą.
Chciałbym, aby powstał cały film o zawodach karpiowych, od przygotowań w domu, do końca pobytu nad wodą. Bardzo ciekawa lektura!
Łukasz


